Przejdź do treści
Na szkoleniach w Solcu Kujawskim nocleg i wyżywienie w cenie.W Solcu Kujawskim nocleg i wyżywienie w cenie.

Poradnik 10 min czytania

Lomi Lomi, masaż tajski i balijski: czym się różnią i jak się ich nauczyć

Trzy masaże orientalne, trzy różne sposoby pracy. Porównanie narzędzi, tempa i stanowiska oraz wskazówki, jak wybrać kurs.

Terapeutka siedzi na stole do masażu i prowadzi rozciąganie klientki w ubraniu

Lomi Lomi, masaż tajski i masaż balijski często trafiają do jednego worka z napisem „masaż orientalny”. Klient widzi w cenniku trzy egzotyczne nazwy, a osoba, która chce się ich nauczyć, widzi trzy podobnie brzmiące kursy. Przy stole to jednak trzy różne sposoby pracy: inne narzędzia, inne tempo, inna rola oleju i inne wymagania wobec ciała terapeuty.

Ten tekst porządkuje te różnice z perspektywy osoby, która chce wykonywać te masaże zawodowo. Nie rozstrzyga, który jest lepszy. Pokazuje, czym każdy z nich jest, czego wymaga przy nauce i jak sprawdzić, czy kurs uczy go w wersji, którą da się wprowadzić do gabinetu.

Skąd pochodzą te trzy masaże

Masaż tajski wyrósł z tradycyjnej tajskiej opieki nad zdrowiem. W 2019 roku UNESCO wpisało go pod nazwą Nuad Thai na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości. Opis UNESCO wymienia pracę dłońmi, łokciami, kolanami i stopami oraz linie „sen”, którymi według tej tradycji płynie w ciele energia. Często nazywa się go też tajskim masażem jogowym, bo dużą część sesji wypełnia bierne rozciąganie przypominające pozycje jogi.

Lomi Lomi to tradycyjny masaż hawajski. W wersji, której uczy się dziś w szkołach masażu, wyróżniają go długie, płynne ruchy prowadzone dłońmi i przedramionami, często przez całą długość pleców albo nogi w jednym przeciągnięciu.

Masaż balijski pochodzi z indonezyjskiej wyspy Bali i łączy w jednym zabiegu kilka sposobów pracy: akupresurę, elementy refleksologii, głębszą pracę w tkankach i płynne ruchy z olejem.

Każdy z tych masaży ma wiele szkół i odmian. Kurs uczy zawsze konkretnej wersji, dlatego sama nazwa techniki w programie to dopiero początek pytań, a nie odpowiedź na nie.

Co robią ręce, a co reszta ciała

Najprościej porównać te masaże przez to, czym pracuje terapeuta i w jakiej sytuacji jest klient.

  • Masaż tajski Pracujesz dłońmi, kciukami, przedramionami, łokciami, kolanami i stopami. Klient jest ubrany, a w tradycyjnej wersji leży na macie na podłodze. Ucisk przeplata się z rozciąganiem: prowadzisz kończyny klienta, obracasz go na bok, czasem sadzasz. Olej nie jest potrzebny.
  • Lomi Lomi Pracujesz dłońmi i przedramionami, a przedramiona przejmują dużą część pracy. Ruchy są długie i przechodzą jeden w drugi. Pracujesz na odsłoniętej skórze, z olejem, a sam poruszasz się wzdłuż stołu i przenosisz ciężar z nogi na nogę.
  • Masaż balijski Łączy precyzję z płynnością. Kciuki i palce pracują punktowo, w duchu akupresury i refleksologii, a między tymi fragmentami wchodzą długie, rozluźniające ruchy z olejem. Nacisk bywa mocniejszy niż w masażu relaksacyjnym, ale całość nadal ma odprężać.

Z tego zestawienia wynika wniosek praktyczny. Masaż tajski uczy pracy ciężarem ciała i prowadzenia klienta w ruchu. Lomi Lomi uczy ciągłości i rytmu. Masaż balijski uczy dawkowania nacisku w punkcie bez gubienia płynności. To trzy różne umiejętności, które dopiero razem dają swobodę w pracy orientalnej.

Tempo i to, co czuje klient

Masaż tajski jest najbardziej dynamiczny z całej trójki, choć klient sam nic nie robi. Jego ciało jest przesuwane, rozciągane i układane w kolejnych pozycjach, więc sesja ma wyraźny rytm zmian. Dla części osób to dokładnie to, czego szukają. Inne wolą leżeć bez ruchu i dla nich lepszy będzie jeden z dwóch pozostałych masaży.

Lomi Lomi ma najbardziej jednostajny rytm. Ruchy są długie, nie ma ostrych przejść, a przedramię albo dłoń prawie nie odrywa się od ciała. Klienci często opisują go jako najbardziej relaksujący z masaży orientalnych.

Masaż balijski leży pomiędzy. Ma momenty mocnego, punktowego nacisku, ale każdy z nich jest wpleciony w płynną sekwencję, więc zabieg nie zamienia się w serię ucisków. Dobrze sprawdza się u klientów, dla których klasyczny masaż relaksacyjny jest za delikatny.

Stanowisko pracy: mata czy stół

Warto o to zapytać przed zapisem na kurs, bo od tego zależy, czy nowa umiejętność trafi do cennika.

Tradycyjny masaż tajski wykonuje się na macie na podłodze. Wymaga to od terapeuty sprawnych kolan i bioder, a od gabinetu wolnej przestrzeni wokół maty. Wiele gabinetów i hoteli ma jednak wyłącznie stoły, dlatego część szkół uczy wersji przeniesionej na stół. Część rozciągań wygląda w niej inaczej, bo terapeuta pracuje z wysokości stołu, a czasem siedzi albo klęka na jego krawędzi. Zostaje to, co w masażu tajskim najważniejsze: ucisk połączony z rozciąganiem i praca ciężarem ciała.

Lomi Lomi i masaż balijski wykonuje się zwykle na stole, z olejem. Lomi Lomi potrzebuje przy tym miejsca wokół stołu, bo terapeuta przechodzi wzdłuż niego w trakcie długich ruchów. Do obu potrzebne są ręczniki i prześcieradła, które po zabiegu trzeba wyprać. Planując usługę, warto doliczyć czas na przygotowanie stanowiska i na to, żeby klient mógł po zabiegu spokojnie zejść ze stołu.

Porównanie w jednej tabeli

Cecha Masaż tajski Lomi Lomi Masaż balijski
Pochodzenie Tajlandia Hawaje Bali, Indonezja
Główne narzędzia dłonie, kciuki, łokcie, kolana, stopy przedramiona i dłonie kciuki, palce i dłonie
Olej bez oleju z olejem z olejem
Klient w ubraniu odsłonięta skóra, przykrycie ręcznikiem odsłonięta skóra, przykrycie ręcznikiem
Rytm dynamiczny, z rozciąganiem jednostajny, długie ruchy płynny, z punktowym naciskiem
Miejsce pracy mata albo stół stół stół
Najtrudniejsze w nauce bezpieczne prowadzenie rozciągań i praca ciężarem ciała ciągłość ruchu i praca przedramieniem dawkowanie nacisku bez gubienia płynności

Który masaż zaproponować klientowi

Kiedy masz w rękach wszystkie trzy, wybór staje się częścią rozmowy przed zabiegiem. Kilka sytuacji powtarza się na tyle często, że warto mieć na nie gotową odpowiedź.

Klient chce leżeć i odpocząć Najbliżej tego jest Lomi Lomi: długie ruchy, mało zmian pozycji, jednostajny rytm.

Klient mówi, że zwykły masaż jest dla niego za słaby Tu sprawdza się masaż balijski, w którym mocniejszy, punktowy nacisk jest częścią sekwencji, a nie dodatkiem na życzenie.

Klient cały dzień siedzi i lubi się rozciągać To naturalny kandydat do masażu tajskiego, pod warunkiem że dobrze się czuje, gdy jego ciało jest przesuwane i układane.

Klient nie chce się rozbierać Tradycyjny masaż tajski wykonuje się w ubraniu, więc ten problem w ogóle nie powstaje.

Niezależnie od techniki obowiązują te same zasady bezpieczeństwa. Gorączka, stany zapalne, świeże urazy, choroby, przy których praca na tkankach jest przeciwwskazana, oraz każda wątpliwość co do stanu zdrowia to sytuacje, w których zabieg się odkłada, a klienta odsyła do lekarza. Przy rozciąganiach w masażu tajskim dochodzi jeszcze jedna zasada: zakres ruchu wyznacza ciało klienta, a nie sekwencja z kursu.

Czego nie nauczysz się z filmu

Każdy z tych masaży można obejrzeć w internecie w kilka minut. Nauczyć się go z nagrania jest dużo trudniej, i to w każdym przypadku z innego powodu.

W masażu tajskim film pokaże kształt rozciągania, ale nie pokaże, z jaką siłą je prowadzić ani w którym momencie się zatrzymać. To wyczucie przychodzi wyłącznie przez powtórzenia pod okiem kogoś, kto poprawia ustawienie ciała terapeuty. Błąd w rozciąganiu kosztuje klienta, a błąd w ustawieniu własnego ciała kosztuje terapeutę.

W Lomi Lomi najtrudniejsza jest ciągłość. Pojedyncze ruchy są proste, ale połączenie ich w jedną linię bez przerw i bez szarpnięć wymaga pracy nóg i bioder, której na nagraniu prawie nie widać.

W masażu balijskim kłopot sprawia dawkowanie. Ten sam nacisk kciuka u jednej osoby jest w sam raz, u drugiej za mocny. Uczy tego tylko ćwiczenie na różnych osobach i informacja zwrotna od kogoś, kto leży na stole.

Lomi Lomi i masaż tajski przenoszą przy tym dużą część pracy z dłoni na przedramiona i ciężar ciała. Dla terapeutów, którym dokuczają nadgarstki, to dodatkowy argument. Więcej w tekście o tym, jak pracować, żeby nadgarstki wytrzymały.

Jak wybrać kurs masażu orientalnego

Ogólne zasady wyboru szkoły, od wielkości grupy po pełny koszt, opisuje poradnik o wyborze kursu masażu. Przy kursach orientalnych warto dopytać o kilka rzeczy dodatkowo.

  • Stół czy mata Jeśli pracujesz albo chcesz pracować w gabinecie lub hotelu ze stołami, sprawdź, czy masaż tajski jest uczony w wersji na stół.
  • Nazwane techniki i poziom Program powinien mówić, których masaży się uczysz i na jakim poziomie: podstawowym czy zaawansowanym. Hasło „masaże orientalne” bez nazw technik nic nie mówi.
  • Proporcja praktyki Zapytaj, ile czasu spędzisz przy stole, a ile przy rzutniku. Przy trzech technikach w kilka dni teoria szybko zjada praktykę.
  • Kto prowadzi Sprawdź, czy osoba prowadząca twój termin sama wykonuje te masaże i czy jej przygotowanie da się zweryfikować poza jej własną stroną.
  • Co potwierdza certyfikat Certyfikat kursu potwierdza ukończenie szkolenia. Nie jest dyplomem technika masażysty i nie daje uprawnień do wykonywania zawodu medycznego. Szczegóły są w pytaniach na końcu tekstu.
  • Co dalej Dobrze, gdy kurs ma kolejny poziom, na którym te same techniki rozwija się dalej, zamiast zaczynać wszystko od nowa.

Tak wygląda to w kursach prowadzonych przez Ewę Wardęgę. Kurs masażu orientalnego na poziomie podstawowym (Orient Body Flow® Adept) trwa trzy dni i obejmuje podstawowe wersje masażu tajskiego na stole (Dynamic Table Thai), masażu balijskiego (Bali Harmony) i Lomi Lomi (Lomi Lomi Excellence). Doświadczenie nie jest wymagane, a większość czasu to praca przy stole. Dla absolwentów tego poziomu i masażystów, którzy od lat pracują technikami orientalnymi, jest kurs masażu orientalnego na poziomie zaawansowanym (Orient Body Flow® Master): masaż tajski na stole w wariancie warrior z pracą chustami, zaawansowane techniki Lomi Lomi Evolution oraz A‑Shiatsu, czyli masaż wykonywany stopami z użyciem chust. Aktualne terminy i miasta są na stronach obu kursów.

Najkrócej

  • Masaż tajski: klient w ubraniu, bez oleju, ucisk i rozciąganie, praca całym ciałem. Tradycyjnie na macie, w gabinecie także na stole.
  • Lomi Lomi: olej, długie ruchy przedramion, jednostajny rytm, terapeuta w ruchu wzdłuż stołu.
  • Masaż balijski: olej, akupresura i elementy refleksologii wplecione w płynną sekwencję, nacisk mocniejszy niż w masażu relaksacyjnym.
  • Nauka: każdy z nich wymaga innej umiejętności, dlatego najlepiej uczyć się ich przy stole, pod okiem osoby, która poprawia na bieżąco.
  • Kurs: sprawdź stół czy matę, nazwane techniki, proporcję praktyki, osobę prowadzącą i to, co potwierdza certyfikat.

Najczęstsze pytania

Czy da się nauczyć trzech masaży naraz, zaczynając od zera?

Tak, jeśli kurs uczy ich w wersjach podstawowych i większość czasu spędzasz przy stole. Trzy techniki w kilka dni to sporo, dlatego po kursie liczy się regularna praktyka na różnych osobach. Wersje zaawansowane mają sens dopiero wtedy, gdy podstawy wychodzą płynnie.

Czy masaż tajski na stole to nadal masaż tajski?

Zostaje w nim to, co w tej technice najważniejsze: ucisk połączony z rozciąganiem i praca ciężarem ciała. Zmienia się wysokość pracy i część pozycji, bo nie każde rozciąganie z maty da się przenieść na stół w tej samej formie. Wersja na stół nie zastępuje tradycyjnej, ale pozwala wprowadzić masaż tajski tam, gdzie mata się nie zmieści.

Który z tych masaży najmniej obciąża dłonie?

Lomi Lomi, w którym dużą część pracy wykonują przedramiona, oraz masaż tajski, w którym nacisk daje ciężar ciała. Masaż balijski więcej wymaga od kciuków, dlatego ustawienie dłoni ma w nim szczególne znaczenie.

Czy certyfikat z kursu masażu orientalnego daje uprawnienia technika masażysty?

Nie. Od 26 marca 2024 roku technik masażysta jest jednym z zawodów medycznych uregulowanych w ustawie z 17 sierpnia 2023 r. o niektórych zawodach medycznych. Ustawa wymaga od osoby wykonującej ten zawód między innymi kwalifikacji zdobytych w technikum albo szkole policealnej w zawodzie technik masażysta, potwierdzonych dyplomem, oraz wpisu do Centralnego Rejestru Osób Uprawnionych do Wykonywania Zawodu Medycznego, a sam tytuł zawodowy podlega ochronie prawnej. Certyfikat kursu potwierdza ukończenie szkolenia i program, który na nim zrealizowano. Ten tekst nie jest poradą prawną: jeśli zastanawiasz się, jakie usługi możesz wykonywać po kursie w swojej sytuacji, zapytaj prawnika.

Czym różni się poziom podstawowy od zaawansowanego?

Poziom podstawowy uczy podstawowych wersji masażu tajskiego na stole, masażu balijskiego i Lomi Lomi. Poziom zaawansowany jest dla absolwentów poziomu podstawowego i masażystów, którzy od lat pracują technikami orientalnymi. Rozwija masaż tajski o wariant warrior i pracę chustami, Lomi Lomi o techniki z poziomu Evolution, a do tego dokłada A‑Shiatsu, czyli masaż stopami. Na start lepszy jest poziom podstawowy.

Jeśli po lekturze jeden z tych masaży wydaje ci się bliższy niż pozostałe, najprościej sprawdzić to przy stole. Terminy wszystkich szkoleń są w harmonogramie.

Autorka: Ewa Wardęga, magister fizjoterapii. Źródła: opis Nuad Thai na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO (wpis z 2019 r.); ustawa z 17 sierpnia 2023 r. o niektórych zawodach medycznych, tekst jednolity: Dz.U. 2025 poz. 1730; programy kursów opisane na ewardega.pl, stan na październik 2026.

Szkolenia stacjonarne

Przećwicz to na stole

Na moich szkoleniach 90% czasu to praktyka przy stole. Wybierz miasto i termin, miejsce rezerwujesz zadatkiem 500 zł.

Najbliższe terminy

  1. Wrocławpt-nd3 dni4 400 złOstatnie 3 miejsca
  2. Krakówpt-nd3 dni4 400 złWolne miejsca
  3. Warszawasob-nd2 dni7 500 złWolne miejsca

Inne najbliższe terminy

  1. Krakówpt-nd3 dni4 400 złWolne miejsca
  2. Warszawasob-nd2 dni7 500 złWolne miejsca
  3. Solec Kujawskipt-nd3 dni4 400 złOstatnie 2 miejsca

Blog

Przeczytaj także

Wszystkie artykuły

Ewa Wardęga, Art Massage Academy
Dodano do koszyka